ŁÓDŹ POZNAŃ
Witamy         O klubach         Czym jest dla mnie "TP"?         Opinie         Spotkania         Kontakt

List ks. Adama Bonieckiego



Najnowszy numer



Nr 37 (3192), 12 września 2010

Kraj
• Bardzo lubię tolerancję
• Polska tolerancja: wczoraj i dziś
• Polska dla niej samej

Świat
• Litwo, ojczyzno czyja?
• Warszawa-Wilno: papierowy sojusz
• Medale Wdzięczności dla przyjaciół TP z Niemiec

Wiara
• Drugi obieg
• Myślenie i żywioły
• Książka księdza postulatora

Kultura
• Wstęp
• Postawy i pokolenia
• Przywróceni pamięci

Historia
• Wiara w Radiohead
• Ostatni ruch myśli
• Przeciw pełzaniu

Cywilizacja
• Leszek nie został doradcą MKS bo się zawieruszył...
• Od Ważyka po punkowców
• Jezusie, wróć go do życia

Zmysły
• Litery jak strzały
• Atak dronów
• Za małe energie

Własnym głosem
• Zwycięskie zdjęcie konkursu wakacyjnego!
• Psie Wyspy
• Moja Ameryka



"Tygodnik Poznański" - czytaj w wersji PDF



Pomóż "Tygodnikowi":


Twój 1 procent dla Fundacji Tygodnika Powszechnego

Miłosza licealiści nie lubią


Czesław Miłosz był bohaterem kolejnej przygody wrzesińskich licealistów z lekcjami czytania. Przewodnikiem po wierszu noblisty zatytułowanym "To" był po raz kolejny prof. Piotr Śliwiński z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Spotkanie dobyło się we wtorek (15 czerwca br.) auli Liceum Ogólnokształcącego im. H. Sienkiewicza we Wrześni.

Aura we wrzesińskim Liceum Ogólnokształcącym im. Henryka Sienkiewicza była już całkowicie wakacyjna. Nie było już tegorocznych maturzystów, ale chętnych na lekcję nie zabrakło. Przybyły bowiem klasy humanistyczne z niższych roczników, a także osoby z innych klas i szkół.

Profesor jak zwykle zaczął od pytań o postać polskiego noblisty. Okazało się, że wrzesińskiej młodzieży znacznie bliższy jest Marcin Świetlicki (bohater poprzedniego spotkania). Wielu uzasadniało to różnicą pokoleniową, ale nie zabrakło i takich, dla których poezja Miłosza była niezrozumiała, nieatrakcyjna. Nie zdziwiło to specjalnie prowadzącego, który sam na wstępie oznajmił, że w porównaniu do poprzedniej lekcji może być to spory przeskok.

Nie wystraszyło to jednak ani prowadzącego lekcję, ani tym bardziej uczniów, którzy dzielnie starali się stawić czoło poezji mistrza. Odważnie wypowiadali swoje opinie, interpretowali zgodnie z własną wizją, wreszcie starali się wspólnie odpowiedzieć na pytanie, czym jest tytułowe "to". A odpowiedź na to pytanie oczywiście nie była jedna.





Marcin Pera 2010-06-15 POWRÓT >


Komentarze


Na razie brak komentarzy.

Dodaj swój komentarz:


Imię :
E-mail :
WWW :
Komentarz :
Kod z obrazka: